7 grudnia 2010

Let's talk... Be my friend one more time (8)

- O, dawno tu nie zaglądałeś - stwierdził X szkicując w zeszycie
- Ta, masakrycznie się nudzę, to postanowiłem wpaść
- Heh, i jak ci idzie ogólnie?
- Jest dobrze, nawet bardzo
- W sumie, nie zastanawiałeś się nigdy nad tym jak to jest być wolnym strzelcem? Co prawda zawsze jakoś od razu wpadałeś w oko dziewczyn które podobały się i tobie, ale z drugiej strony, jest to trochę smutne.
- Czemu?
- Patrz, zawsze miałeś nad sobą blokady mentalne i nigdy nie mogłeś iść na imprezę, poflirtować, iść na całość, wyżyć się z jakąś laską a następnego dnia przejść do porządku dziennego
- No, nigdy tak nie było
- I zapowiada się na to że nigdy już się nie stanie?
- Mhm...
- Z jednej strony to jest w porządku, z drugiej jednak trochę to przygnębiające, ale to tylko moje zdanie... - pokazując szkic - ładnie?
- ... Kto to jest? Zresztą. Nieważne. Ładnie. Idę.
- Hasta la proxima

30 listopada 2010

Let's talk... Be my friend one more time (7)

- Z dnia na dzień coraz gorzej? - Spytał X przeglądając podniszczony notatnik w kratkę
- Raczej codziennie tak samo, to nie jest spadanie z wysokiego miejsca z lotnią, to raczej upadek w przepaść i teraz szukanie po dnie schodów na górę
- Czego się boisz? To niepodobne do ciebie i w ogóle to usiądź, nie lubię jak stoisz... Czuję jakbyś okazywał w ten sposób swoją wyższość
- Mhm...
- Więc czego się boisz?
- Dobrze wiesz
- Heh, jasne że wiem, ale myślałem że sam się do tego przyznasz... tak czy inaczej nie powinieneś się tym martwić, to bardziej by pasowało do mnie niż do ciebie, hehehe...
- Nie mniej jednak, obawy zostają... Tak bardzo boję się jej skrzywdzić, że czasami po prostu boję się zacząć rozmowę... Przeraża mnie fakt że jeden zły ruch może znowu wszystko zawalić...
- Fakt jest taki, że nie dasz rady kontrolować swojego zachowania w każdej możliwej sytuacji. Jest to absolutnie niemożliwe, szczególnie że co najmniej połowę swojej uwagi poświęcasz na to - X wskazał łańcuchy na nogach przykute do podłogi
- Wiem...
- Nie chcę ci zaszkodzić, ale znasz mnie, chcieć a móc, te sprawy
- Wiem...
- Zastanawiałem się ostatnio... Ile ludzi zapłacze nad moim grobem?
- Jedna na pewno.
- Jakby nie patrzeć, siedzimy w tym razem, dzięki, dobry z ciebie kumpel.
- Mhm... Nie odpierdol czegoś w czwartek, pamiętaj
- Tak, Tak... Masz moje ten, no... Słowo...
- Zbieram się
- Poczekaj, jeszcze jedno
- Hmm..?
- Czemu do ciężkiej cholery jestem X?
- Bo nigdy nie musiałem cię nikomu przedstawiać. Nie było czasu na skombinowanie lepszego imienia
- Sukin... Ech... Nieważne, niech będzie i tak... A teraz won - dokończył przewracając stronę

29 listopada 2010

Let's talk... Be my friend one more time (6)

- Wyobraź sobie taką sytuację: koleś ma dziewczynę z którą się nie dogaduje ale nie chce z nią zerwać bo mu szkoda. W tym czasie dowiaduje się o tym że jego przyjaciółka ma straszne problemy ze swoim chłopakiem, pogróżki, bicie, szpiegowanie i tak się ciągnie i ciągnie, rozumiesz? "jak ze mną zerwiesz to cię zniszczę, zatruje ci życie, nie dam ci spokoju" i dziewczyna zerwać po prostu nie może. Szuka pomocy ale nie może jej znaleźć nigdzie. Koleś się o tym dowiaduje, postanawia zerwać ze swoją dziewczyną i próbuje uratować swoją przyjaciółkę, rozkochując ją w sobie. Oczywiście droga nie jest łatwa, bo chłopak to psychol i nie odda dziewczyny innemu, i tak dalej, fajna historyjka by z tego była
- Hmm... Dobry scenariusz na mange

22 listopada 2010

Let's talk... Be my friend one more time (5)

- A jeśli nikt nie przyjedzie? - spytał X przeglądając kolejny album ze zdjęciami
- Hmm?
- Na sylwestra
- Jak to?
- #4 i #5 - nie wiadomo które przyjedzie, o ile któreś z nich, #6 i #7 mają ciężkie dni teraz i też nie wiadomo czy przyjadą napewno, #1 i #2 ponoć wybierają się na południe do #3. #8 nie wie czy rodzice zgodzą się na wyjazd tak daleko na północ.
- Tak... Wiem...
- Przywykliśmy do bycia olewanymi prawda? potoczy się tak jak zawsze, przez wszystkie poprzednie sylwestry spędzone samotnie lub z 1 osobą. Pewnie teraz będzie ci ciężej to tak spokojnie przeżyć skoro zmieniło się twoje nastawienie do towarzystwa
- Hell right... Coś mi się zdaje że to będzie bardzo smutne rozpoczęcie nowego roku...

Art (who am i?)

21 listopada 2010

Let's talk... Be my friend one more time (4)

- Jak to jest, czemu wolisz towarzystwo dziewczyn?
- Hmm? Skąd to nagłe zainteresowanie tą kwestią?
*X podrapał się po głowie*
- Nie wiem, tak jakoś, po prostu, ciekawość, od dawna mnie to zastanawia ale jakoś nigdy nie pytałem
- Hmm...
- Więc?
- Nie wiem, może po prostu lubię towarzystwo płci pięknej
- I..?
- I może lepiej je rozumiem, lepiej się z nimi rozmawia
- A może dlatego że dziewczyny po prostu ci się podobają i poza aspektami komunikacyjnymi jest też strona wizualna, lubisz patrzeć na rozmówcę jeśli jest to dziewczyna, bo po prostu patrzenie na nie jest przyjemne?
- To... Też w sumie
- Nie przeszkadza ci to? Kiedyś byłeś inny, nawet nie spojrzałeś na inną dziewczynę
- Ludzie się zmieniają
- Albo się nie zmieniają, tylko po prostu zrzucają łańcuchy które ich blokowały, może od dawna taki byłeś i uwielbiałeś dziewczyny, ale ta twoja psia wierność ci na to nie pozwalała
- Nie głupie w sumie
- Taka jest prawda, uwielbiasz towarzystwo dziewczyn, ich spojrzenia i dotyk tak samo jak lubisz ty patrzeć na nie i je dotykać
- ...
- Bez skojarzeń.... Nie mówię przecież o 'tym'
- Wiem, ale to zabrzmiało dwuznacznie.
- Jakby nie brzmiało, prawda jest taka, jaka jest i nie oszukasz innych a co dopiero mnie czy siebie
- W sumie tak jest, ale trzeba mieć umiar we wszystkim, za dużo i mogę oberwać w gębę, jak nie od jednej to od drugiej, wiesz o czym mówię?
- Ostatnio było blisko, ale i teraz nie przesadź, chyba że naprawdę zasłuży na to o czym rozmawialiśmy niedawno
- Buziak?
- Ahahahaha! Taaaak, pozwalam ci ale tylko naprawdę w ekstremalnych warunkach, sam też nie chce dostać w ryj
- Nie martw się, znam siebie, nic złego z tego nie będzie
- Oby, zostawiam tą kwestię tobie

Let's talk... Be my friend one more time (3)

*from X*

Talk to me softly
There is something in your eyes
Don't hang your head in sorrow
And please don't cry
I know how you feel inside I've
I've been there before
Somethin is changin' inside you
And don't you know


Don't you cry tonight
I still love you baby
Don't you cry tonight
Don't you cry tonight
There's a heaven above you baby
And don't you cry tonight


Give me a whisper
And give me a sign
Give me a kiss before you
tell me goodbye
Don't you take it so hard now
And please don't take it so bad
I'll still be thinkin' of you
And the times we had...baby


And don't you cry tonight
Don't you cry tonight
Don't you cry tonight
There's a heaven above you baby
And don't you cry tonight


And please remember that I never lied
And please remember
how I felt inside now honey
You gotta make it your own way
But you'll be alright now sugar
You'll feel better tomorrow
Come the morning light now baby


And don't you cry tonight
And don't you cry tonight
And don't you cry tonight
There's a heaven above you baby
And don't you cry
Don't you ever cry
Don't you cry tonight
Baby maybe someday
Don't you cry
Don't you ever cry
Don't you cry
Tonight

20 listopada 2010

Let's talk... Be my friend one more time (2)

...
- Co tym razem? - powiedział X unosząc wzrok z książki
- Pamiętasz tą dziewczynę, ......... się nazywała
- Ah, tak, co z nią?
- To ciekawe, ale znowu widziałem dziewczynę dosyć podobną do niej, w tym samym miejscu
- Blue City Warszawa? Byłeś tam z nią
- Ah, faktycznie
- I to było ostatnie wasze spotkanie
- Kurde, faktycznie...
- Może po prostu, to miejsce ci się z nią kojarzy, bo jest dla ciebie symboliczne, tak jak Greenway w Olsztynie, kojarzy ci się z tą osobą, bo gdzieś w tobie siedzi wspomnienie, którego nie potrafisz odrzucić, ale zdołałeś zapomnieć?
- Możliwe...
- Albo kurwa, po prostu laska była podobna, przestań mi zawracać głowę pierdołami - i wrócił do książki
- No dzięki kurwa... Dzięki...

19 listopada 2010

Let's talk... Be my friend one more time (1)

- Usiądź, pogadamy - stwierdził X
- Mhm...
- Napijesz się czegoś?
- Daj jakiś sok
- Bez dolewki, jak zwykle?
- Mhm...
- Więc co cię dziś trapi? Rzadko mnie odwiedzasz tutaj - stwierdził pokazując na swoje małe cztery ściany obwieszone wszelkiego rodzaju bronią
- Taa... Myślałem ostatnio nad czymś...
- Zawsze tak jest, jak przychodzisz tu to albo po porady, albo żebym komuś wpierodlił, ale to ostatnio zdarzyło się... 4 lata temu? niedługo po tym jak mnie w tej budzie zamknąłeś.
- Ta, jak będzie okazja do rozruby to dam ci znać, tak czy inaczej, chodzi o parę rzeczy które mnie trapią, wiesz o co chodzi, w końcu znasz mnie najlepiej
- Ha, oczywiście że tak! ale o tym porozmawiamy już na osobności, ci wszyscy ludzie mnie trochę peszą, a nie chcesz chyba by się gapili na zapatrzoną w jeden punkt skorupę ludzką z konfliktem mentalnym, prawda?
- Mhm, pogadamy jeszcze o tym, jak znajdę wolny czas i będziemy sami.

16 listopada 2010

uh

dawno mnie tu nie było, ale po prostu nie mam jakoś chęci do pisania ^^

pragnę tylko napomknąć że na sylwka zostaje w domu razem ze śmietanką towarzyską <3

11 października 2010

500 za nami ^^

blog zaliczył już ponad 500 odwiedzin - niby niewiele, ale zawsze jakiś powód by się pochwalić, nie? :D

8 października 2010

ASG + Militaria - WARSZAWA

Kolejna ciekawa impreza na którą warto iść (chociaż tym razem adresowana do węższej grupy ^^) - mianowicie - Airsoftowo-Militarny Pchli Targ.

O co chodzi?

Będą to targi wszelkiego rodzaju, kształtu i stanu skupienia przedmioty związane z airsoftem i militariami. Targ odbędzie się 17 października, i będzie częścią dwudniowej imprezy integracyjnej "Sezon Over & Out"

Miejsce: Warszawa - teren strzelnicy Wojskowej Akademii Technicznej (WAT)

Tutaj trochę więcej info:

http://weekend-warriors.pl/viewtopic.php?f=21&t=4236
http://weekend-warriors.pl/viewtopic.php?f=46&t=3515

Mam nadzieję kupić tam porządną baterię do mojej emki i jakąś ładowarkę - być może nawet coś jeszcze? who knows <3

Tak czy inaczej - zapraszam ;]

3 października 2010

Studia - Start!

Inauguracja bardzo pomyślnie i przyjaźnie ^^

Pani Rektor strasznie sympatyczna, Pan od spraw sekretariatu humorystyczny i zabawny, Pani od promocji szkoły cholernie przyjazna.

Tok studiów - środa, czwartek i piątek ćwiczenia, soboty wykłady - niedziela, pon i wt wolne! :D
do tego mam zniżki z racji studiów na wycieczki i pobyt w różnych ośrodkach w całej polsce, możliwość odbycia praktyk na majorce, dominikanie, karaibach i innych takich (ofc w ramach szkoły) obozy nad morzem, w górach (zniżki na kursy narciarskie, pływackie, ratownicze, bla bla bla) a także - uwaga - obozy survivalowe i OBOZY MILITARNE! (mwahahah Sep) a z zajęć sama prościzna - prawo, psychologia, socjologia, turystyka, itp ^^

czyli innymi słowy - wychodzi ZAJEBIŚCIE

ps. mam też już legimke więc mam zniżki <3

29 września 2010

Good Day + news

To był bardzo dobry dzień, a dokładniej to dwa dni :D podejście drugie do naprawiania świata mojej ukochanej, zaszczepiania w niej pewności siebie i poczucia własnej wartości zakończone sukcesem! Jestem w cholere podbudowany, czuję się po prostu jak Zordon który dał Power Rangersom te fikuśne zegarki. Poczucie własnej wartości +++

Druga sprawa - założyłem formspringa - możecie mi zadawać pytania a z chęcią odpowiem ^^

http://www.formspring.me/BlueStormKrige

zapraszam! ;]


Trzecia sprawa - Pozdrowienia dla Thana, bo ciągle się skarży że nie piszę o nim na blogu, a więc masz i się ciesz, o :G

27 września 2010

it's bad...

Naprawdę, jak niewiele potrzeba by człowiek z poczucia spełnionego obowiązku, z poczucia, że się komuś pomogło, że jest się wartościowym człowiekiem który potrafi pomóc, nagle miał zerowe mniemanie o sobie i poczuł się jak śmieć...

15 września 2010

Giełda terrarystyczna WARSZAWA

2 października odbędzie się 5 już giełda terrarystyczna w Warszawie!
Zapraszam wszystkich którzy lubią takie zwierzęta czy nawet nienawidzą a chcą przemóc swoje fobie - to jest jedno z najlepszych miejsc do tego.

Cała impreza będzie miała miejsce:

Zespół Szkół Integracyjnych Ul. Św. Bonifacego 10
Godziny otwarcia 09:00-15:00


mapka: CLICK!

Wstęp nie jest drogi a warto pojechać choćby po to by zobaczyć - niekoniecznie trzeba coś kupić.


Oczywiście ja będę na pewno i być może w towarzystwie :P a może ktoś jeszcze będzie chętny? zgłaszać się, bo naprawdę warto! ;]

13 września 2010

nowy router!

Wczoraj po wyjeździe Ap (chlip...) wróciłem do dawnego nudnego życia - czyli odpaliłem kompa i miałem już zamiar nadrobić netowe zaległości z weekendu a tu bach, nie ma neta. WTF?! znowu? patrze na router - ADSL mruga. murga... murga.... świeci, git, jest net. odpalam przeglądarke a tu nima..

???

patrze na router - znowu mruga mruga i mruga... w końcu się świeci ale patrze dalej - znowu mruga i tak w kółko aż nagle zgasło. świetnie, już nie chciało mi się siedzieć godziny nad tym to tylko zresetowałem router bo a nusz pomoże. Ni cholery, router nie odpala.

świętej pamięci Router umarł śmiercią naturalną po 4 latach nieprzerwanej pracy.

Poszedłem dziś na miasto w celu upolowania kolejnego, pierwsze kroki - salon gdzie kupujemy kompy - nie mieli zwykłego kablowego, tylko bezprzewodowe. to samo w drugim sklepie, który dawniej dostarczał nam klawiatur i myszek, to samo w sklepie z którego mój kolega wyniósł jednego dnia 17 gier w oryginalnych pudełkach aż w końcu zaszedłem do niedawno otwartego saloniku, gdzie dwóch młodych (!) kolesi objaśniło mi że przewodowe już się nie opłacają, różnica jest niewielka między takim a wireless, że bezprzewodowe mają wejścia na kabel i dodatkowo bezprzewodowe konekty. Dobra, kupiłem, znalazłem dane do neo, działa.

HURRA! ciekawe jak długo wytrzyma ten router...

10 września 2010

Weekend szczęścia!

Za 1 godzinę i 20min wyjeżdżam z domu do W-wy odebrać moją ukochaną, która spędzi u mnie weekend <3
Jest to prawdopodobnie ostatni taki luźny termin w którym żadne z nas nie ma nic do roboty i może sobie pozwolić na weekendowe obijanie się w spólnym towarzystwie...

Ale, trzeba się cieszyć póki można :D - prawdopodobnie offline przez cały weekend ^^

7 września 2010

TPSA & neostrada

Dziś wstałem o 10 i uradowany skierowałem swe kroki (zaliczając po drodze wc :G) do kompa.

Szczęśliwy myślę sobie 'mam net, ale fajnie, pogram sobie i w ogóle w końcu będę na bieżąco"

Siadam, odpalam lapka, idę zrobić sobie ciepłego kakao i prowizoryczne śniadanie, wracam - skype off, gg off, xfire off, notifier off, WTF? - patrze na router - lampka ADSL mruga.
To oznacza tylko jedno - problemy techniczne niezależne ode mnie, pędem po telefon i dzwonimy na błękitną linię, gdzie po słuchaniu przez 5min automatu zostałem połączony z obsługą klienta a potem rozmawiając z kolejnymi analfabetkami mówiącymi "już pana PRZEŁANCZAM" zostałem połączony z obsługą techniczną neostrady, gdzie miła pani mówiąca poprawną polszczyzną, po 20min próbowania rozwiązania problemu sposobami tak łopatologicznymi że już dawno ich wypróbowałem, zapisała zgłoszenie do centrali o usterce. Przygniotło mnie to, bo usłyszałem "usterka zostanie naprawiona w ciągu 48 godzin" no faaaaaajnie... to wracam do wyrka bo nie ma co robić bez neta a tu nagle, podczas robienia 3 czy 4 śniadania z nudów, przyjeżdża jakiś samochodzik - wychodzę a koleś "została tu zgłoszona usterka z neostrady" WTF? od zgłoszenia minęła GODZINA o.O facet w kolejną godzinę po pieprzeniu się z instalacją kabelkową w moim domu znalazł przyczynę i net jest!

wszystko od zgłoszenia do naprawienia załatwione w 2 godziny! OMFG! tepsa trochę urosła w moich oczach! :G

szczegół że trochę nadal się net pieprzy, aaaaale da się przeżyć jako tako. zobaczymy jak to będzie jutro ^^

5 września 2010

Improwizowany gulasz, czyli kulinarne ekscesy #1

Food stuff - czyli improwizacja pod tytułem "zobaczmy co mamy w lodówce i zróbmy z tego obiad"

składniki

Oto co znalazłem: pieprz, sól, przyprawa do mięsa duszonego, olejek z chili, ziemniaki, bulion wieprzowy, warzywka (marchew, pomidor, cebula) fix do gulaszu, pieprz kajeński, mięso (kiełbasa zwyczajna, pierś z kurczaka)

Pewne mądre powiedzenie twierdzi: prawdziwa kuchnia zaczyna się tam, gdzie kończą się przepisy - powiedziałem to oczywiście ja :d tak więc przystąpiłem z takim arsenałem do produkcji, rzucając wszystko na woka w kolejności od pieprzących się najdłużej do tych najkrócej - wyłączając ziemniaki które robiły się w osobnym garnku.

gotowe danie

Tadam! mamy obiad (porcja przedstawiona na obrazku to 1/2 tego co się zrobiło z składników powyżej - dla mnie to jest jedna porcja, dla normalnych ludzi 2 porcje xd)

Przygoda z jedzeniem skończona po 1,5 godziny, ale było względnie warto - danie raczej pikantne, da się tym napchać porządnie i jest nawet dobre. (o dziwo!)

Itadakimasu!

start!

Blog wystartował!
nie mam jeszcze pojęcia co tu będzie, ale... :G