7 grudnia 2010

Let's talk... Be my friend one more time (8)

- O, dawno tu nie zaglądałeś - stwierdził X szkicując w zeszycie
- Ta, masakrycznie się nudzę, to postanowiłem wpaść
- Heh, i jak ci idzie ogólnie?
- Jest dobrze, nawet bardzo
- W sumie, nie zastanawiałeś się nigdy nad tym jak to jest być wolnym strzelcem? Co prawda zawsze jakoś od razu wpadałeś w oko dziewczyn które podobały się i tobie, ale z drugiej strony, jest to trochę smutne.
- Czemu?
- Patrz, zawsze miałeś nad sobą blokady mentalne i nigdy nie mogłeś iść na imprezę, poflirtować, iść na całość, wyżyć się z jakąś laską a następnego dnia przejść do porządku dziennego
- No, nigdy tak nie było
- I zapowiada się na to że nigdy już się nie stanie?
- Mhm...
- Z jednej strony to jest w porządku, z drugiej jednak trochę to przygnębiające, ale to tylko moje zdanie... - pokazując szkic - ładnie?
- ... Kto to jest? Zresztą. Nieważne. Ładnie. Idę.
- Hasta la proxima

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz